Swoboda cytowania w prawie autorskim

Quotation marksJan zawodowo zajmuje się pisaniem wierszy o różnym przeznaczeniu. Pewnego dnia przeglądając najnowsze wydanie Gazety, natrafił na fragment napisanego przez siebie utworu. Nikt z redakcji nie skontaktował się z nim z tego powodu i nie poprosił o zgodę na publikację. A i to nie wszystko! Jana rozzłościł fakt, iż wiersz został w dużym stopniu zmieniony.  Mało tego, nigdzie nie podano jego nazwiska. Z tego powodu autor zdecydował się podać autora tekstu wykorzystującego jego wiersz do sądu. Zażądał opublikowania na łamach Gazety  pełnego tekstu swojego wiersza w pełnym brzmieniu wraz z podaniem autorstwa, opublikowania przeprosin o treści wskazanej w pozwie, odszkodowania i zadośćuczynienia.

Sprawa okazała się bardziej skomplikowana, niż Jan podejrzewał. Wydawało mu się bowiem, że dziennikarz Gazety znalazł wiersz w „Czasopiśmie”, w którym to rok wcześniej opublikowano utwór, zmienił zgodnie z własnym uznaniem i bezprawnie wykorzystał. Sytuacja wyglądała nieco inaczej.

Pewnego dnia, Jakub będący dziennikarzem Gazety otrzymał, tak jak i jego koledzy z pracy, e-maila ze spamem. W jego treści zawarto przerobiony już wiersz Jana (nie podając autora utworu). Zdaniem Jakuba, tłumaczyło to jego postępowanie i stanowiło główny argument, obok podkreślania, że wykorzystany fragment stanowił jedynie opracowanie cudzego utoworu, który obrońca dziennikarza wykorzystywał podczas rozprawy.

Czy więc Jan nie ma racji? Czy ma słuszność podając Jakuba do sądu?

Według sądu – zarówno okręgowego, jak i później apelacyjnego – ma.

Po pierwsze, ochronie podlega utwór jako integralna całość. Po drugie, zmian wolno dokonywać jedynie następcy prawnemu, który nabył prawa do utworu na podstawie umowy. W tej sytuacji o żadnej umowie nie może być mowy, stąd też sam argument nie może zostać uwzględniony. Również kolejny argument Jakuba legł w gruzach – powoływał się on bowiem na prawo do rozpowszechniania korespondencji. W świetle prawa, korespondencja masowa, czyli spam, nie są brane w tym przypadku pod uwagę, a poza tym – do rozpowszechniania korespondencji, która stanowi przedmiot prawa autorskiego (utwór), tak jak w przypadku wiersza Jana, konieczna jest zgoda autora.

Co więcej, fakt, iż jeszcze przed publikacją w Gazecie wiersz krążył w Internecie i Jan (nieświadomy tego), nic z tym nie zrobił, nie jest żadnym argumentem. Dokonanie naruszeń przez autora wiadomości spam, nie może stanowić wystarczającego usprawiedliwienia dla naruszeń dokonanych przez Jakuba.

Ten przykład do doskonały dowód na to, jak niewiele o prawach autorskich wiemy – nawet pracując w zawodzie, który, zdawałoby się, wymaga dogłębnego zrozumienia tej kwestii. W powyżej opisanej sytuacji mieliśmy do czynienia z wykorzystaniem fragmentu utworu objętego prawem autorskim – inaczej mówiąc – z cytatem,  albo przynajmniej z takiego założenia wychodził dziennikarz Jakub.

Kwestie cytatów są dokładnie regulowane poprzez tzw. „prawo cytatu”, stanowiące część ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Skorzystanie z cytatu, zgodnie z ustawą musi jednak spełniać szereg ustawowych wymogów. Jakich?  Oto one:

  1. Cytat może zostać wykorzystany jedynie w odrębnym utworze autorskim. Oznacza to, że chcąc wykorzystać fragment cudzej wypowiedzi, utworu, należy zastanowić się wpierw, czy nasze dzieło jest na tyle oryginalne i twórcze, aby można je było uznać za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Źródło cytatu może stanowić zarówno fotografia, program komputerowy, obraz, baza danych, piosenka, czy wiersz i inne, o ile jednak utwór został wcześniej rozpowszechniony.

  2. Wykorzystywany w ramach cytatu utwór powinien być przytoczony w niezmienionej wersji. Czyli dla przykładu wiersz powinien być zapisany w tym samym literalnym brzmieniu (można oczywiście pominąć pewne fragmenty cytowanego utworu, dokładnie to jednak zaznaczając).

  3. W ramach cytatu możemy wykorzystać w całości tylko “drobny” utwór. Oznacza to np., że nie możemy zacytować całego wiersza (chyba że jest wyjątkowo krótki), noweli, czy powieści.  Prawo nie określa dokładnie jak rozumieć ów „drobny” utwór. Należy więc kierować się zdroworozsądkowym podejściem wiedząc, iż ustawodawcy chodzi o ochronę twórcy przed odtworzeniem w całości jego cytowanego dzieła.

  4. Cytat może być zastosowany jedynie w celu wyjaśnienia, nauczania, analizy krytycznej oraz w celu uzasadnionym prawami gatunku twórczości. Oznacza to, że twórca wykorzystujący cytat musi wykazać, że wykorzystany cytat jest mu konieczny do tego aby, osiągnąć swój zmierzony cel twórczy. Należy pamiętać, że cytowany utwór musi pozostawać w pewnym twórczym powiązaniu z nowo tworzonym utworem.

  5. Każdy cytat musi być rozpoznawalny, czyli prawidłowo oznaczony poprzez wyraźne wskazanie imienia i nazwiska twórcy oraz źródła, z którego pochodzi. Nie powinno się również stosować ogólnych, tzw. „zbiorczych przypisów”, z których wynika jedynie, że w danym dziele wykorzystano określony utwór takiego lub innego autora – każdy cytat musi być osobno opisany. Co istotne, również w przypadku cytowania utworów, których autor nie jest znany (rozpowszechnionych anonimowy) powinniśmy w przypisie do cytatu ten fakt wyraźnie zaznaczyć.

Nieprzestrzeganie wyżej wymienionych zasad, może wiązać się z naruszeniem majątkowych lub też osobistych praw autorskich:

Jak widzimy, nawet umieszczenie cytatu w niezmienionej formie, nie zawsze eliminuje zarzut naruszenia praw. Tendencyjne wykorzystanie fragmentów może zdarzyć się zwłaszcza w zakresie polemicznych, czy też kontrowersyjnych dzieł naukowych. Wówczas, ryzyko jest podwójne, gdyż poza naruszeniem osobistych praw autorskich, możemy narazić się także na zarzut  naruszenia dóbr osobistych autora.

Kary związane z niezgodnym z prawem wykorzystywaniem cytatów są całkiem wysokie, a i nie o same pieniądze tu chodzi, a również o szacunek i reputację. Warto więc zastanowić się dwa razy, zanim zdecydujemy się na wykorzystanie cytatu.